Zatrzymaj się na chwilę...
Witaj w moim świecie. Każda zakładka to inna historia i miejsca, które warto odkryć.
Zatrzymaj się na chwilę...
Witaj w moim świecie. Każda zakładka to inna historia i miejsca, które warto odkryć.

Sewilla potrafi zawrócić w głowie, ale po kilku dniach w tłumie turystów pod katedrą, każdy marzy o ucieczce. Większość osób pyta wtedy: „co zobaczyć w okolicy Sewilla?” i dostaje standardową odpowiedź: Ronda albo Kordoba. Ale ja zrobiłem coś innego. Wsiadłem w auto i ruszyłem na wschód, tam gdzie turystyczne autokary rzadko zaglądają. Pokaże wam że nie tylko jest Sewilla ale i co zobaczyć w okolicy.
Odkryłem Los Alcores – pasmo wzgórz, które od wieków pilnuje niziny Gwadalkiwiru. To tutaj, zaledwie 20-30 minut od stolicy, leżą trzy białe perły: Mairena del Alcor, El Viso del Alcor i majestatyczna Carmona. Przygotujcie kawę, bo to nie jest krótka notka – to kompletna strategia na Wasz idealny, andaluzyjski dzień „slow travel”.
Zanim przejdziemy do konkretnych bram i kościołów, musisz wiedzieć jedno: trasa Los Alcores to logistyczny majstersztyk. Podczas gdy inni tracą 4 godziny na dojazd do Rondy, Ty w 25 minut jesteś w innym świecie. To region, gdzie kawa kosztuje połowę tego co w Sewilli, a parking jest darmowy i pusty. To Andaluzja bez filtrów, bez naganiaczy i bez pośpiechu.
Mairena to mój pierwszy przystanek. To miasteczko, które wita Cię spokojem, jakiego w Sewilli próżno szukać. Tutaj białe ściany domów nie są na pokaz – one po prostu chronią mieszkańców przed słońcem od setek lat.
Moja trasa zaczęła się od spaceru przez specyficzną bramę, która oddziela nową część miasta od historycznego jądra. To tutaj kończy się asfaltowy hałas, a zaczyna stukot na bruku. Ta brama to portal – za nią uliczki stają się wąskie

Postać Jorge Bonsora
Nie da się opisać tego zamku bez wspomnienia o Jorge Bonsorze. To brytyjski archeolog, który w XIX wieku zakochał się w Mairenie, kupił zamek i zamienił go w swoją rezydencję. Dzięki niemu zamek nie jest ruiną, a miejscem pełnym życia. Spacerując po jego ogrodach, czujesz ten miks wiktoriańskiej elegancji i hiszpańskiej surowości.
Punkty widokowe na murach
Koniecznie wejdź na górne tarasy zamku. To stąd pierwszy raz zobaczysz panoramę regionu. Z góry Mairena wygląda jak białe morze, z którego wystają wieże kościołów. To idealny moment na szerokie kadry aparatem.
Zagadka Fuente de la Alunada – fontanna z drabiną
Schodząc z zamku w stronę ratusza, szukałem czegoś, o czym mało kto wie. Fuente de la Alunada. To fontanna, która zamiast klasycznych rzeźb, ma formę kamiennej drabiny opartej o mur.

Symbolika drabiny w Mairenie
Dlaczego drabina? To symbol widniejący w herbie miasta. Nawiązuje do legendy o zdobywaniu tutejszych fortyfikacji. Ta fontanna to małe dzieło sztuki użytkowej – szum wody na kamiennych stopniach-drabinie to dźwięk, który będzie mi się zawsze kojarzył z Maireną.

Doszedłem do małego ryneczku przy Ratuszu (Ayuntamiento). Budynek ratusza jest skromny, ale dostojny. Ale to co obok, skradło moje serce. Bar Lemon. Moja miejscówka: Jeśli poczujesz pragnienie, koniecznie odszukaj Bar . To kultowe miejsce, gdzie usiądziesz wśród lokalsów. Zamów coś zimnego, oprzyj się o bar i po prostu obserwuj. To tutaj najlepiej czuć ten „slow life”, o którym piszę.

Atmosfera autentycznego baru To nie jest kawiarnia z menu w pięciu językach. To bar, gdzie na blacie leżą świeże krewetki, a lokalni rolnicy piją kawę o 11 rano. Usiądź tam, zamów coś zimnego i po prostu patrz. To tutaj poczujesz rytm miasta, o którym nie piszą w Lonely PlanetFontanny i chwila oddechu w Bar Lemon
Mairena to miasto wody. Mijasz liczne fontanny, które w upalne dni dają zbawienne poczucie chłodu. Ich plusk to jedyny dźwięk, który przerywa popołudniową ciszę.
Na obrzeżach starego miasta znajduje się teren, który w kwietniu staje się centrum świata. Feria de Mairena jest najstarsza w Andaluzji.
Architektura bram wejściowych
Nawet jeśli nie ma akurat święta, jedź tam zobaczyć ogromne bramy wejściowe. Ich skala, zdobienia i graficzny układ to raj dla fotografa. To tutaj widać, że Mairena, choć mała, ma wielką dumę i historię.
Feria de Mairena: Najstarsza i najpiękniejsza

Nie mogę nie wspomnieć o Ferii. Jeśli masz szczęście być tu w kwietniu, zobaczysz coś niesamowitego. Teren Ferii jest przepiękny – te wszystkie bramy wejściowe, dekoracje i oświetlenie tworzą klimat jak z bajki. To najstarsza feria w Andaluzji (starsza nawet od tej w Sewilli!). To tutaj zobaczysz prawdziwe stroje flamenco i konie, które są dumą regionu. Nawet jeśli pojedziesz tam poza terminem imprezy, sam teren i jego infrastruktura robią wrażenie skalą i estetyką.
Zaledwie 5 minut jazdy dalej leży El Viso. Miasteczka niemal się ze sobą łączą, ale El Viso ma zupełnie inny atut – jest najwyżej położone.

Mirador del Alcor – Twoje „okno na świat”
To serce El Viso. Stałem na barierce Mirador del Alcor i przez moment nie mogłem uwierzyć, że tak blisko Sewilli jest taka przestrzeń.

Panorama La Vega
Pod stopami masz La Vega – zielono-złotą równinę, która ciągnie się kilometrami. Widać gaje oliwne, pola pszenicy i małe białe punkciki gospodarstw w oddali. To tutaj Twoje zdjęcia „graficzne” nabiorą głębi.
Kulinaria – Menudo i smaki El Viso
El Viso słynie z jedzenia. Musisz tu spróbować Menudo elviseño. To lokalna odmiana flaczków, ale przyrządzana tak aromatycznie, że nawet sceptycy proszą o dokładkę. Zapach lokalnych piekarni (panaderías) to kolejny powód, by zatrzymać się tu na dłużej.

Carmona nie jest miejscem na szybki spacer. To miasto warstwowe. Każdy kamień tutaj ma co najmniej dwa tysiące lat.
Wejście Dolne: Puerta de Sevilla i Alcázar de la Abajo

Twoja przygoda zaczyna się u stóp potężnej fortecy. Puerta de Sevilla to nie tylko brama – to jeden z najbardziej skomplikowanych systemów obronnych, jakie zachowały się w Hiszpanii.
Architektura obronna: Zobaczysz tu rzymskie fundamenty połączone z arabskimi łukami podkowiastymi. To tutaj poczujesz potęgę Baetica (rzymskiej prowincji).
Wspinaczka na wieże: Koniecznie wykup bilet i wejdź na Torre del Oro. Z każdym krokiem w górę panorama miasta staje się szersza. Z góry zobaczysz idealnie Iglesia de San Pedro – kościół z wieżą zwaną La Giraldilla, ponieważ jest niemal wierną kopią słynnej Giralda z Sewilli.
Patio de los Aljibes: Wewnątrz fortecy znajdziesz dziedziniec z rzymskimi cysternami na wodę. To tutaj najlepiej zrobić zdjęcie, które pokazuje kontrast surowego kamienia i błękitnego nieba.
Spacer w górę: Calle Prim i Plaza de Arriba

Z bramy Sevilla ruszasz w górę, w stronę historycznego serca. Ulica Calle Prim to Twoje miejsce na zdjęcia detali.
Biała Architektura: Tu nie ma dwóch takich samych domów. Zwróć uwagę na ozdobne kołatki u drzwi, ceramiczne płytki azulejos i kute kraty w oknach.
Plaza de Arriba (Plaza de Abastos): Dojdziesz do dawnego rzymskiego forum. Dziś mieści się tu Mercado de Abastos (stare targowisko).

To absolutna perełka. Targ mieści się w krużgankach dawnego klasztoru dominikanów. Wyobraź sobie kolumny w stylu neoklasycznym, pod którymi lokalsi sprzedają świeże pomarańcze, szynkę jamón ibérico i lokalne sery. Zapach kawy mieszający się z aromatem świeżego chleba to kwintesencja poranka w Carmonie.
Centrum Duchowe: Iglesia de Santa María de la Asunción
Dalej droga prowadzi do najważniejszej świątyni. Santa María to kościół zbudowany na miejscu dawnego wielkiego meczetu.
Patio de los Naranjos: Zanim wejdziesz do środka, zatrzymaj się na dziedzińcu z drzewami pomarańczowymi. To jedyna pozostałość po meczecie, miejsce pełne ciszy i cienia.
Wnętrze: To gotycki majstersztyk z barokowym przepychem. Złote ołtarze i wysokie sklepienia sprawiają, że czujesz się tu maleńki.
Kierując się coraz wyżej, dojdziesz do miejsca, gdzie rządzili królowie.
Parador de Carmona: Mieści się w ruinach arabskiej twierdzy przebudowanej przez króla Piotra I Okrutnego. To luksusowy hotel, ale kawiarnia i taras są otwarte dla wszystkich.
Kawa nad przepaścią

To tutaj zrobisz „zdjęcie życia”. Taras Paradoru wisi nad urwiskiem. Przed Tobą rozpościera się nieskończona równina La Vega. Widzisz gaje oliwne, pola i wijące się drogi. To najlepsze miejsce na refleksję nad historią Andaluzji oraz odpowiedź na pytanie Sewilla co zobaczyć w okolicy.

Puerta de Marchena
Tuż obok Paradoru znajduje się ta mniej znana, surowa brama. Jest ona świadectwem obronnej potęgi miasta. Mniej turystyczna, bardziej „dzika” – idealna dla fotografów szukających autentyczności.

Carmona nie kończy się na murach.
Nekropolia: To jedno z najważniejszych rzymskich cmentarzysk w Europie. Ponad 900 grobowców wykutych w skale. Zobacz Grobowiec Słonia i Grobowiec Serwilli. To niesamowite uczucie spacerować wśród grobów sprzed dwóch tysięcy lat.
Amfiteatr: Tuż obok nekropolii zobaczysz zarysy rzymskiego amfiteatru. Nawet w ruinie robi wrażenie rozmachem.
Spacerując przez miasto, miniesz potężne świątynie. Iglesia de Santa María de la Asunción stoi na miejscu dawnego meczetu i do dziś zachowała fragmenty dziedzińca z drzewami pomarańczowymi. To miejsca, gdzie złoto ołtarzy miesza się z chłodem starych murów.
[Carmona: Perła Andaluzji] – Reportaż i spacer po jednym z najbardziej klimatycznych i sennych miast południowej Hiszpanii.
Samochód: Najlepsza opcja. Droga A-398 prowadzi przez wszystkie trzy miasta. Z Sewilli do Maireny dojedziesz w 20-25 minut.
Autobus: Linia M-124 z dworca Prado de San Sebastián. Jeździ często i jest bardzo tania. Możesz wysiąść w Mairenie, zwiedzić ją, i pojechać dalej do Carmony.
Parkingi i logistyka
W Mairenie i El Viso zaparkujesz za darmo prawie wszędzie wokół starówek. W Carmonie polecam zostawić auto przy Puerta de Sevilla – oszczędzisz sobie stresu na wąskich uliczkach, gdzie ledwo mieści się skuter.
Sewilla co zobaczyć w okolicy okazuje się że nie tylko puste pola. To żywa historia, niesamowite smaki i widoki, które zostają pod powiekami na długo. Mairena, El Viso i Carmona to trójkąt, który pozwoli Ci poznać duszę Hiszpanii bez pośpiechu.
Tak, trasa jest krótka (ok. 30 km od Sewilli), więc spokojnie zdążysz zwiedzić najważniejsze punkty w każdym z nich.
Większość spacerów po mieście jest darmowa. Płatne jest wejście do Alcázar de la Puerta de Sevilla oraz do Nekropolii Rzymskiej (ceny są bardzo przystępne).
Szukaj parkingów poza ścisłym centrum, np. w okolicach Puerta de Sevilla. Wjazd do starego miasta wąskimi uliczkami może być stresujący.
Może być trudno, ale uśmiech i podstawowe „una cerveza, por favor” wystarczą! To miejsce, gdzie bariery językowe znikają przy dobrym jedzeniu.